W dzisiejszym wpisie postanowiłam odkryć to, co z natury swojej powinno być zakryte. Oczywiście można opisywać rąbek po rąbku i koronka po koronce, jak w XIX wieku zmieniał się krój damskiej bielizny. Obawiam się jednak, że czytelnik szybko pogubiłby się w gąszczu falbanek. W dodatku rzeczy piękne nie wymagają słów, więc już milknę i pozostawiam czytelnika sam na sam z dawną fotografią.
Eksperci i pacjenci: skuteczne terapie powinny być stosowane zgodnie z aktualną wiedzą medyczną Choroby autoimmunologiczne stanowią istotny problem medyczny w…
Prof. Kisielewicz o ChatGPT: to koniec demokracji, jaką znamy. Osoby-firmy dysponujące takimi siłami obliczeniowymi mogą kontrolować całe społeczeństwa. To się…